Niusy Biografia Dyskografia Koncerty Zdjęcia Wywiady Recenzje MP3+Teksty Kontakt Linki


Niusy
Biografia
Dyskografia
Koncerty
Zdjęcia
Wywiady
Recenzje
MP3+Teksty
Kontakt
Linki


28.06.2006:

Piona!

    Tym razem ledwie 3 miechy, a nie tradycyjnie rok, upłynęły od ostatniej aktualizacji. W ub. miesiącu udało nam się zagrać zapowiadaną ostatnim razem mini trasę (4 koncerty w Reichu i 1 w Polsce), wsio poszło w miarę gładko, zwłaszcza gig na Zoro w Lipsku był zajebisty, a żarcie było najlepszym, jakie kiedykolwiek dostaliśmy na trasie (ale taka już specyfika Zoro haha), było tak niesamowite, że aż cierpieliśmy będąc zmuszonymi zostawić (bo wszystkiego było tyle, że żadna kapela nie dałaby radola)… Sam gig też był pierwsza klasa, jako i impreza do 8 rano… Ale i na innych koncertach nie było powodów do narzekania na żarcie czy inne sprawy (no może poza frekwencją na jednym z nich), więc chętnie wrócimy jeszcze w te miejsca, a przy okazji za pośrednictwem tej strony dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tych gigoli (Hamburg, Erfurt, Drezno, Lipsk i Zielona Góra), jak i kapelom, które z nami grały (zwłaszcza Instinct Of Survival za super muzę!), a także tym, którzy przyszli i się bawili… Mamy nadzieję, że do zobaczenia wkrótce!!!!

      No i w końcu "The Final Chapter" został wydany na winylu, jest dostępny już przeszło miesiąc, a do nas płyty powinny dotrzeć lada chwila… Hip hip hurra! :-D

      W lipcu pojawimy się na dwóch dużych imprezach, pierwsza to Yellow Dog Fest w Packebush (Niemcy) 8.07, a niespełna tydzień ponownie na Gdańskim D.I.Y. Hardcore Punk Feście. Obie imprezy zapowiadają się świetnie, więc mamy nadzieję część z Was na nich spotkać… A skoro już mowa o gigach, to właśnie jesteśmy w trakcie załatwiania trasy po Niemczech i Skandynawii. Tym razem eskapada ma nam zająć dwa tygodnie września (2-16), mamy już potwierdzone koncerty w Finlandii i Danii, a reszta dopiero w trakcie załatwiania…

      Poza tym wreszcie i my ulegliśmy modzie na lans i założyliśmy stronę na majspejsie: www.myspace.com/everydayshell . Jeśli więc chcecie, śmiało dodawajcie nas do swoich "przyjaciół" (cóż za świetna forma przyjaźni kurwa mać!) ;-)



OK., to tyle na dzisiaj, Cheers and beers!!!


17.03.2006:

Czołgiem!

    Znowu sporo czasu upłynęło od poprzedniej aktualizacji strony, ale też niezbyt wiele wydarzyło się przez ów czas w naszym obozie, więc i nie było za bardzo o czym pisać… Tak jak pisaliśmy ostatnio zagraliśmy tygodniową traskę z Provoked, wyjazd był bardzo sympatyczny, wszystkie koncerty wspominamy bardzo miło (poza zajebaniem jednemu z nas paru gadżetów do gitary po koncercie na skłocie w Kiel), a zwieńczenie trasy na K-Town Fest było tradycyjnie świetne. Szkoda, że większość z nas musiała śmigać już następnego dnia do domu, bo cały fest był naprawdę zajebisty, zdecydowanie jedna z lepszych imprez w Europie. Poza tym nie było nam dane zagrać zbyt wielu koncertów, ale wśród tych kilku wyjątków, należy bez wątpienia wymienić udział w gdańskim DIY Hardcore Punk Feście - znowu świetna impreza i występ na niej śmiało możemy zaliczyć do bardzo udanych.

     Z kolei aktualnie szykujemy się do kolejnego lokalnego występu, już za niecałe dwa tygodnie zagramy w Orbitalu z rewelacyjnym niemieckim bandem o nazwie Mönster i z ziomalami z Dobrego Dnia. Zapraszamy! Z kolei na początku maja planujemy wybrać się na kilka koncertów do Niemiec, co prawda plan dopiero co powstał, więc nie znamy jeszcze konkretów, ale pewnie zdążymy przed wyjazdem wpisać je do działu Koncerty. Poza tym oczywiście chętnie zagramy w Waszym mieście, więc jeśli zajmujecie się organizacją koncertów, to śmiało do nas piszcie!

     Ostatnio pisaliśmy, że zgłosiła się do nas kolejna wytwórnia chcąca wydać winylową wersję "The Final Chapter". Teraz możemy już zdradzić nazwę wydawcy, jest to Black Water Productions, wytwórnia prowadzona przez Keitha, perkusistę Remains Of The Day, a obecnie Hellshock. Dotarł już do nas test pressing, a właściwy nakład ma być gotów pod koniec miesiąca. Dla koneserów ma być też limitowana edycja z okładką wydrukowaną na sicie. Niestety pewnie przyjdzie nam poczekać z miesiąc albo dwa od wydania płyty zanim przesyłka z nią dotrze od wydawcy do nas…

     Wspominaliśmy też o dwóch składankach, na które wysłaliśmy swoje numery. Niestety żadna z nich jeszcze się nie ukazała, ale przynajmniej jedna z nich jest już w tłoczni, więc powinna ukazać się również lada chwila. Dla zaostrzenia apetytu zapodamy listę zespołów, które się na niej znalazły, gdyż przedstawia się ona naprawdę imponująco i fakt, że znaleźliśmy się wśród nich jest dla nas swego rodzaju nobilitacją, podobnie jak i to, że wydawcą tego podwójnego CD został ostatecznie Profane Existence.

V/A They've Taken Everything: In Memory of Stig 22/08/1962 - 23/10/2004 double CD:

  • CD 1
    1. Stig - Intro
    2. CRUELTY - They Hunt In Packs Of Liars
    3. SCARRED FOR LIFE - Blackened Heart
    4. EXTINCTION OF MANKIND - What's The Point?
    5. NO CHOICE - Change
    6. BEHIND ENEMY LINES - Faceless
    7. THIS SYSTEM KILLS - Hand of Man
    8. THE OPPRESSED - The AFA Song
    9. AMBULANCE - Bringing Out The Dead
    10. LOST CHERRIES - Realise Not Analyse
    11. GURKHA - The Weight
    12. HARD SKIN - Fat Bob The Builder
    13. MUTUAL ASSURED DESTRUCTION - The Cost Is The Earth
    14. DISASSOCIATE - Ed Da Gravedigga
    15. DRONGOS FOR EUROPE - Breakdown
    16. SUICIDE WATCH - Dig Your Own Grave
    17. FLEAS AND LICE - Take It Back
    18 . MURDER DISCO EXPERIENCE Death Is....

  • CD 2
    1. C.C.S.S.- One Lie
    2. M.D.C. - Long Day, Short Life
    3. TRACK THE CURSE - Sirens
    4. SHORT BUS WINDOW LICKERS - Vomit Up Your Paranoia
    5. MOLOTOV COCKTAIL - Fuck Music
    6. AVSKUM - Post Traumatiskt Helvete
    7. TOXIC NARCOTIC - Cockroach
    8. PHOBIA - Bush Is Hitler
    9. ANIMA MUNDI - They Suffer And They Die
    10. FILTH OF MANKIND - Fundament
    11. THE VAGINAL - The Truth
    12. RUIN - From The Ruins
    13. CONTEMPT FOR HUMANITY - Left To Burn
    14. FLYBLOWN - Death Is The Only Release
    15. RESIST & EXIST - Discordant Symphony
    16. MISERY - Fucked Up State

     OK, to tyle na dzisiaj, pozdrawiamy i do zobaczenia!


17.06.2005:

Witka!

    Dwa lata upłynęły od poprzedniego razu, a my jakoś nie mogliśmy zmobilizować się by podzielić się z Wami tym, co słychać w naszym obozie. Cóż, powodów jest kilka, jeden z nich to nasze lenistwo, inny, istotniejszy, to zawirowania, przez które przechodziliśmy. Otóż w zeszłym roku Tomek zdecydował się opuścić F.O.M. i praktycznie rok zszedł nam na poszukiwaniu jego następcy, oczekiwaniu aż wróci on z półrocznego wojażu zagranicznego, a następnie przygotowaniach do występów w nowym składzie…

    W każdym razie skład znowu nam się ustabilizował (następcą Tomka jest Kalka, ex-Money Drug i Stench Of Death), w kwietniu ruszyliśmy na nowo z koncertami, z wolna pracujemy też nad materiałem na nową płytę. Kilka nowych kawałków oczywiście włączyliśmy już do naszego repertuaru koncertowego.

     Skoro jesteśmy już przy koncertach, jesteśmy właśnie w przeddzień wyruszenia na krótką mini trasę z amerykańskim Provoked. Zagramy w Polsce, Niemczech i (po raz drugi) na kopenhaskim K-Town Fest. Dokładne daty, miejsca i inne szczegóły znajdziecie w dziale Koncerty.

     Co poza tym? Cóż, nici wyszły z planów fonograficznych, o których pisaliśmy ostatnim razem. Arson Records przestało wstrzymało wydawanie płyt, więc i winylowej wersji „The Final Chapter” nie wyda. Znaleźliśmy potem kolejną wytwórnię, która jednak nie póki co kasy na wydanie tej płyty, dosłownie parę dni temu zgłosił się do nas kolejny wydawca, tym razem nie będziemy jednak pisać kto, zanim nie wyjdzie z tego coś konkretnego… Podobnie nic nie wyszło ze wspomnianego ostatnio split singla z Born Dead Icons – zespół przez większość tego czasu był zawieszony ze względu na pobyt Alexa w Europie, ostatnio wznowił działalność, ale czy i kiedy nagra swój materiał na wspomniany Split trudno jest nam powiedzieć… W każdym razie oba kawałki powinny jeszcze w tym roku ukazać się na dwóch kompilacjach kompaktowych, z których jedna ma być benefitem na osierocone dzieci Stiga (wokalisty Icons Of Filth), a dochód z drugiej ma być przeznaczony na wychodzące od lat darmowe pismo Slug And Lettuce. My już muzykę przesłaliśmy wydawcom, pozostaje mieć nadzieję, że płytki ukażą się raczej wcześniej niż poźniej ;-).


29.04.2003:

Witamy!

    Wreszcie udało nam się zrealizować zamiar, z którym nosiliśmy się od dawna i oto nasza strona stała się faktem. Jak widzicie nie jest ona jeszcze w stu procentach dopracowana, niemniej jednak uznaliśmy, że lepiej będzie już ją umieścić w sieci niż czekać aż wszystko ostatecznie dopieścimy. Poza tym fakt, że strona jest już wystawiona na widok publiczny niewątpliwie zdopinguje nas do zintensyfikowania prac, tak by czym prędzej przyjęła ona planowany przez nas kształt. Oczywiście liczymy także na Waszą pomoc - jeśli macie jakieś sugestie dotyczące wyglądu strony, a zwłaszcza materiały, które mogłyby się na niej znaleźć (dobrej jakości zdjęcia kapeli, plakaty z koncertów, recenzje wydawnictw itp.) - walcie z nimi do nas jak w dym. W najbliższej przyszłości planujemy stworzyć także wersję anglojęzyczną, więc jeśli ktoś z Was byłby w stanie pomóc nam w tłumaczeniu - bardzo prosilibyśmy o kontakt. Nasza wdzięczność będzie oczywiście wieczna i bezkresna.

    Tyle tytułem wstępu, teraz przejdźmy do aktualności. Co nowego w zespole? Jak część z Was zapewne wie, minione dwa lata nie były najlepszym okresem w naszej historii. Jesienią 2000 roku Miłosz, jeden z założycieli zespołu wyjechał po raz drugi, tym razem już na stałe do Stanów. Początkowo nie próbowaliśmy poszerzać składu, po prostu Tomas, oprócz śpiewania przejął także obowiązki gitarzysty i stan taki trwał przez kilka miesięcy. W czerwcu 2001 udało nam się zagrać trzytygodniową trasę po Europie Zachodniej - zagraliśmy ją ponownie z Miłoszem, korzystając z jego półtoramiesięcznej wizyty w Polsce. Wyjazd był raczej udany mimo, że z powodu pracy nie mógł z nami pojechać Michał - gorączkowe poszukiwania zastępczego basisty nieoczekiwanie powiodły się na trzy dni przed wyjazdem - obowiązki Micha wziął na siebie nasz stary kumpel Smyciu (ex - 105 Lux i Perelandra) i choć przez brak czasu na należyte przygotowanie musiał trochę uprościć swoje partie, z zadania wyszedł obronną ręką, zdecydowanie ratując nas z opresji. Tymczasem jeszcze przed wyjazdem Tomek uznał, że niezbyt mu wychodzi łączenie gry na gitarze ze śpiewem (z którym to zdaniem większość z nas się nie zgadza, ale cóż robić?), w związku z czym zaczęły się schody - długi okres poszukiwania nowego gitarzysty (którym okazał się być Spiekły, kolega Smycia z obu wymienionych kapel) , następnie uczenie go naszych kawałków, kilka wspólnych koncertów i okazało się, że kolega już nie ma czasu (praca, rodzina i odległość miedzy Gdańskiem, a Gdynią). Miał jeszcze zagrać swój ostatni koncert z nami (u boku From Ashes Rise), ale bez uprzedzenia nie pojawił się na nim. Zagraliśmy więc na jedną gitarę i stagnacji ciąg dalszy - jak znaleźliśmy gitarzystę, to chciał grać metal, a nie punk, itp. W końcu Michał rzucił pomysłem - zamieni bas na gitarę, a dokooptujemy Ciapę, który grał na basie w Belfaście (stary band Michała). Tak się też stało, tylko dla odmiany ja załapałem półroczną pracę w Meksyku, Ciapa też planował wakacyjne saksy, ponadto Michał złamał obojczyk, zatem zespół zapadł w kolejny okres hibernacji. Przebudziliśmy się z niej dopiero na przełomie listopada i grudnia, ale wszystko wskazuje, że już na dobre. Ciapa raz-dwa opanował nasze kawałki, zaczęliśmy też wreszcie robić nowe, zagraliśmy pierwsze koncerty w nowym składzie, w najbliższych dniach zapowiadają się kolejne trzy (szczegóły w dziale Koncerty), więc z optymizmem (jak to - my, tacy czarnowidze??) patrzymy w nadchodzącą przyszłość...

   W końcu też, po zamęcie spowodowanym rezygnacją Tribal War z wydania winylowej wersji "The Final Chapter" (co w zasadzie wygląda bardziej na rezygnację - przynajmniej czasową - z wydawania płyt w ogóle), znaleźliśmy wytwórnię, która z chęcią się tego podjęła - jest to kanadyjska Arson Records, która właśnie co oficjalnie wznowiła niegdysiejszy bootleg Amebixa z koncertem z Ljubljany. Nie muszę chyba tłumaczyć co znaczy dla nas takie towarzystwo! Liczymy też, że pod koniec roku ukaże się w końcu nasz split singiel z Born Dead Icons - będzie on zawierał dwa najstarsze kawałki, które nie całkiem pasowały nam do koncepcji "The Final Chapter".
OK., tyle na dzisiaj, zatem - do następnego razu!


Strona Główna / Niusy / Biografia / Dyskografia / Koncerty / Zdjęcia / Wywiady / Recenzje / Teksty+MP3 / Kontakt / Linki